
|
(HUMOR)Dowcip na dzien dobry i nie tylko |
| Czy lubie dowcipy? |
| tak, bardzo |
|
73% |
[ 174 ] |
| uwielbiam |
|
20% |
[ 48 ] |
| nie moge bez nich żyć |
|
5% |
[ 14 ] |
|
| Głosowań: 157 |
| Wszystkich Głosów: 236 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
alicja2911
PRZYJACIEL FORUM

Pomogła: 29 razy Dołączyła: 11 Gru 2006 Posty: 390
|
Wysłany: Sob Mar 07, 2009 5:10 pm
|
|
|
list blondynki do syna
Drogi Janku,
piszę do Ciebie tych parę linijek,żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Jak ten list dostaniesz, to
znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać.Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej.Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie,pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież się z powodu tego nie
powieszę .
Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni a za drugim cztery.
Co do kurtki, którą chciałeś. Wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo kosztować, bo guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni.Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka,Twoja siostra chce ją nazwać po mnie, ale to będzie dziwne - mówić na swoją córkę "mama". Gorzej jest z Twoim bratem, Markiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie a jeśli nie, to jej nic nie mów.
Twoja mamusia Danusia.
PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłam kopertę.
|
|
|
|
|
martyna_k
Nieśmiały użytkownik
Dołączyła: 26 Sty 2008 Posty: 71
|
Wysłany: Wto Mar 10, 2009 7:05 pm
|
|
|
Przychodzi baba do lekarza i skarży się na hemoroidy. Lekarz przepisał babie
czopki i krem. Po tygodniu baba przychodzi na kontrole. Lekarz:
-I co, pomogły pani te czopki i krem, które przepisałem?
-Pomogły nie pomogły…wie pan doktor, te czopki to jeszcze jako tako, ale
kremu to nawet z chlebem nie mogę… |
_________________ Nie jestem zupą pomidorową, żeby mnie wszyscy lubili. |
|
|
|
|
Madziorex81
Poczatkujacy
Pomogła: 2 razy Wiek: 45 Dołączyła: 09 Gru 2008 Posty: 31 Skąd: Friesland
|
Wysłany: Czw Mar 26, 2009 2:56 pm
|
|
|
W mieście otwarto agencję towarzyską)
12 -letni synek, pyta ojca:
- Tato, a co właściwie robi sie w agencji towarzyskiej?
Ojciec mocno zaklopotany odpowiada:
- Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć,że robi się tam
człowiekowi dobrze za pieniądze.
Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast
na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi.
Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chłopczyku chciałes?
- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze!
Pani poprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do kuchni,
ukroiła trzy duże pajdy świeżego chleba, posmarowała masłem, miodem i
podała chłopcu.
Chłopiec wpada do domu i krzyczy;
- Mamo, tato byłem w agencji towarzyskiej.
Ojciec o mało co nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
- I co?! - pytają nieśmiało rodzice
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem...
Matka zemdlała. |
_________________ ...malować dni najpiękniej jak się da... |
|
|
|
|
aknairam
Gaduła nad gadułami :-) mari(an)ka

Pomogła: 9 razy Dołączyła: 06 Wrz 2008 Posty: 409 Skąd: śląskie
|
Wysłany: Pon Mar 30, 2009 9:50 pm
|
|
|
Jak spławić frajera
On - dasz mi numer telefonu
Ona - jasne 997
ON: Dla ciebie poszedłbym na koniec świata!
ONA: A zostałbyś tam?
ON: Gdybym zobaczył cię nagą - pewnie umarłbym ze szczęścia...
ONA: Gdybym zobaczyła cię nago - umarłabym ze śmiechu.
ON: Nie sądzisz, że to przeznaczenie zetknęło nas ze sobą?
ONA: Nie, to był zwykły pech!
ON: Co byś powiedziała, gdybym poprosił cię o rękę?
ONA: Nic. Nie umiem równocześnie mówić i śmiać się.
ON: Czy my się przypadkiem nie znamy?
ONA: Owszem, chyba widziałam Cię w ZOO.
ON: Oddałbym Ci wszystko co zechcesz
ONA: Dobrze, zacznij od konta w banku
ON: Nie spotkałem Cię tu wcześniej
ONA: Wiem i więcej nie spotkasz.
On- Gdzie byłaś przez całe moje życie?
Ona- Chowałam się przed Tobą. |
|
|
|
|
martyna_k
Nieśmiały użytkownik
Dołączyła: 26 Sty 2008 Posty: 71
|
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 7:02 pm
|
|
|
Na stacji benzynowej blondynce zatrzasnęły się kluczyki. Obok niej przejeżdża dwóch facetów. Jeden zaczyna się śmiać w głos. Drugi się pyta:
- Z czego sie tak śmiejesz?
A on na to:
- Bo tamta blondynka próbuje wyciągnąć kluczyki drucikiem.
- Co w tym takiego śmiesznego?
- Bo w środku siedzi druga blondynka i mówi:
- trochę w lewo, trochę w prawo. |
_________________ Nie jestem zupą pomidorową, żeby mnie wszyscy lubili. |
|
|
|
|
alicja2911
PRZYJACIEL FORUM

Pomogła: 29 razy Dołączyła: 11 Gru 2006 Posty: 390
|
Wysłany: Nie Kwi 05, 2009 8:28 pm
|
|
|
Cos temat ucichl,wiec trzeba odswiezyc
Nad rzeką, obok farmy siedzi krowa i pali trawkę. Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Jasne! Ciągnij macha bracie!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie troszke...
- Daj trochę stuffu, ja też chcę.
- Podpłyń na drugi brzeg do krowy - ona ci da.
Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- Bóbr, k..wa, WYPUść POWIETRZE
Pozdrawiam |
|
|
|
|
aknairam
Gaduła nad gadułami :-) mari(an)ka

Pomogła: 9 razy Dołączyła: 06 Wrz 2008 Posty: 409 Skąd: śląskie
|
Wysłany: Pon Kwi 06, 2009 3:19 pm
|
|
|
Inzynier z Katowic ma wyjechac w delegacje do Tokio
pyta na dworcu jak moze dojechac do Tokio ?
Pani w okienku mówi ze musi spytac w informacji-ona nie wie ona tylko bilety sprzedaje
Dobrze Podszedl do informacji i pyta o dojazd do Tokio
Pani mówi ze ona ma tylko krajowe kursy ,może lepiej niech spyta na miedzynarodowym
Dobrze Pyta wiec na miedzynarod.informacji
Pani z okienka nie bardzo mogła znalezc wiec poprosiła kolezanke
ZNALAZŁY !!! poinformowały inzyniera ,kilka przesiadek Jest w Tokio !!
Minął tydzien trzeba wracac do Katowic !Hm Podszedł do okienka i pyta sie o pociąg do Katowic ?
A Pani w okienku szybciutko ?bez Halemba cy bez Zagórze ???? |
|
|
|
|
mario28100
Poczatkujacy pies na baby
Dołączył: 11 Paź 2007 Posty: 46
|
Wysłany: Sob Kwi 25, 2009 4:01 pm
|
|
|
mondrości
1. Nie dyskutuj z gościem, który ma nad tobą pół litra przewagi...
2.Jeśli się boisz utyć, wypij przed jedzeniem setkę. To usunie uczucie strachu.
3. Życie jest jak bieg na sto metrów - będziesz się spieszyć, prędzej znajdziesz się na mecie.
4. Życie to chytra sztuka. Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy.
5. Jak mawiają daltoniści: Życie jest jak tęcza: raz białe, raz czarne.
6. Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
7. Regulacje są dla idiotów. Geniusze potrafią żyć w chaosie.
8. Najlepsze w dwuznacznej propozycji jest to, że oznacza tylko jedno.
9. Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.
10. Odkąd sięgam pamięcią, zawsze miałem sklerozę.
11. Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobić dobre pierwsze wrażenie.
12. Człowiek 30% swego życie przesypia; przez pozostałe 70% marzy, żeby się wreszcie wyspać.
13. Kobieto! Akceptuj mężczyzn takimi, jacy są. Innych nie ma.
14. Im większe piersi, tym trudniej zapamiętać twarz.
15. Damskie majteczki może nie są najlepszą rzeczą pod słońcem, ale jest im do tego bardzo blisko.
16. Prawdziwy dżentelmen przestaje chrapać, gdy śni mu się dama.
17. Komplement powiedziany kobiecie na trzeźwo liczy się podwójnie.
18. Z kobietami źle. Ale bez nich jeszcze gorzej. Ale z drugiej strony. Z kobietami dobrze. Bez nich jeszcze lepiej.
18.Matematyka jest jak kobieta. Trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć.
19. Brak łączności duchowej z kobietami mężczyźni kompensują sobie łącznością fizyczną.
20. Kobiety zawsze mówią to, co myślą, tylko nieco częściej.
21. Kobiety, żeby nie znudzić się mężczyznom, zmieniają ubranie.
22. Mężczyźni, żeby nie znudzić się kobietom, zmieniają kobiety.
23. Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
24. Blondynka jest przeciwieństwem psa. Pies wszystko rozumie, ale nie może nic powiedzieć.
25. Statystycznie kobiety żyją dłużej od mężczyzn, bo nie mają żon. |
|
|
|
|
aknairam
Gaduła nad gadułami :-) mari(an)ka

Pomogła: 9 razy Dołączyła: 06 Wrz 2008 Posty: 409 Skąd: śląskie
|
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 3:35 pm
|
|
|
Uczen pyta profesora :jaka jest roznica miedzy kamieniem wegielnym a weglem kamiennym ?
a profesor : a widzisz róznice miedzy ; pić w szczawnicy a szczać w piwnicy ? |
|
|
|
|
Natalia1989
Poczatkujacy Natalia

Wiek: 37 Dołączyła: 02 Gru 2008 Posty: 12 Skąd: Rotterdam
|
Wysłany: Wto Cze 23, 2009 9:13 am
|
|
|
Koniec świata. lew król zwierząt jak się o tym fakcie dowiedział to rozkazał swoim podopiecznym aby ostatni dziań na ziemi uczcili sexem grupowym.
Sprawdzając czy wszyscy wypelniaja jego polecenie zobaczyl wsrod tlumu taka scenke :Słoń kopuluje wściekle z żyrafą
- sloniu co TY ? ostatni dzien na ziemi a Ty mnie w gumie bierzesz ????????
- to nie guma, tylko wąż mi pałę robi )))))))
Idą dwa słonie przez dżunglę. Idą i pękają ze śmiechu. Łamią wszystko co napotykaja na swojej drodze. Po prostu kulają się ze śmiechu. Inne zwierzęta doniosły lwom. Wiadomo lew król dżungli musi wiedzieć co i jak więc udali się słoniom na spotkanie. Kiedy już stanęli na przeciw siebie lew zapytał:
-Ej słonie dlaczego wszystko rozwalacie dlaczego się tak śmiejecie??
słonie kulając się ze śmiechu nie były w stanie odpowiedzieć na pytanie więc lew tym razem ryknął:
-pytam dlaczego się tak śmiejecie. Natychmiast odpowiedzcie!!
w końcu jeden ze słoni ogarnął się troszkę i ze łzami w oczach powiedział:
-aaaaa zerżneliśmy małpy hahahahaha
-no i co z tego my też małpy rżneliśmy i połowa dżungli ale co jest w tym takiego zabawnego
-jak wy się spuszczaliście to nie pękały
jaka jest namniejsza organizacja na świecie?
- mężczyzna, ma tylko jednego członka:)
Wchodzi młody chłopak do apteki i staje w kolejce
Kiedy przychodzi jego kolej mówi do pani farmaceutki że chciałby kupić prezerwatywy
Farmaceutka zadaje pytanie: Jakie ??
Więc chłopak po chwili zastanowienia zaczyna wymieniać:
Jabłkowe, malinowe, bananowe, poziomkowe .... itd.
Babcia która stoi za nim w kolejce nie wytrzymuje i mówi:
Synku Ty się będziesz PIER.OLIŁ czy kompot gotował ...
[ Dodano: Wto Cze 23, 2009 9:15 am ]
Wchodzi kobieta do windy, a za nią wpada facet w kominiarce...
Przystawia jej nóż do szyi i krzyczy:
- Loda! Zrób mi loda!
Kobieta klęka przerażona i robi...
Po czym facet ściąga kominiarkę, a to jej mąż....
- I co k**wa... dało się...?
Jak to w rodzinie: Mąż z żoną leżeli wieczorem w łóżku. Mężowi zachciałosię pić, a że leżał od ściany, zaczyna powoli przechodzić przez żonę.Ta sądząc, że mąż ma ochotę na seks, mówi:- Zaczekaj, mały jeszcze nie śpi.Po trzech minutach mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bonadal męczy go pragnienie.Mówiłam ci: zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nieprzeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni,odkręca kran i stwierdza, że nie leci woda. Sprawdza w czajniku - wody teżniema.W końcu wyciąga z lodówki szampana. Żona słysząc huk otwieranego szampana,woła:- Co ty tam robisz?!
Na to dziecko:- Nie chciałaś mu dać dupy, to się zastrzelił!
Test prawdomówności
- Po czym poznać, że polityk kłamie?
- Po tym, że porusza ustami.
Przychodzi facet do fryzjera:
- Niech mnie pan krótko opie.doli!
na to fryzjer:
- Ty chu.u!
Idzie dupa z gównem przez las. Gówno mówi:
Ciemno jak w dupie.
Dupa na to:
No, i gówno widać! |
| Ostatnio zmieniony przez Natalia1989 Wto Cze 23, 2009 9:14 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
aknairam
Gaduła nad gadułami :-) mari(an)ka

Pomogła: 9 razy Dołączyła: 06 Wrz 2008 Posty: 409 Skąd: śląskie
|
Wysłany: Nie Lip 12, 2009 10:35 pm
|
|
|
---------
Mówi wnuk do dziadka. - Kiedyś to mieliscie źle. Nie było internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu.........Jak Ty wogóle babcię poznałeś? - No jak nie było? Wszystko to było - odpowiada dziadek -Ale jak to? - No przecież babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły to ja stałem na czatach, wychodziłem z babcią na gadu-gadu, a jakby nie komórka to i Ciebie i Twojego ojca by nie było... bo to wszystko juz bylo...no i bedzie wiecej-.pozdrawiam
------------ |
|
|
|
|
Ewa P
Gaduła nad gadułami :-)

Pomogła: 14 razy Dołączyła: 18 Lut 2008 Posty: 546 Skąd: NL
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 12:26 pm
|
|
|
Droga Redakcjo,
Proszę o pomoc! Kilka tygodni temu, jadąc do
pracy zostawiłam wdomu męża, jak zwykle na sofie przed TV.Nie ujechałam daleko, kiedy silnik nagle odmówił posłuszeństwa.Wróciłam więc pieszo do domu żeby poprosić męża o pomoc,a kiedy weszłam nie mogłam uwierzyć własnym oczom w to, cozobaczyłam!Mój mąż baraszkował w sypialni z córką sąsiadów!Pragnę w tym miejscu nadmienić, iż ja mam 32 lata, mąż 34, a córka sąsiadów 22! Byliśmy z mężem razem od 10 lat.Kiedy go skonfrontowałam, załamał się i wyznał, że miał te relacjeprzez ostatnie 6 miesięcy, od czasu, kiedy stracił pracę.Jak mi wyznał potem, miał potężny dół i czuł się zupełnie bezwartościowy. Postawiłam więc mu ultimatum: albo ona albo ja. Kocham męża, ale od czasu postawienia przeze mnie tego warnku nastąpiły ciche dni. Odmówił pójścia na terapię rodzinną i czuję, że tracę z nim kontakt.Droga Redakcjo, błagam o pomoc.
Z poważaniem
Eugenia.
Odpowiedź:
Droga Eugenio.
Powodów nagłego zatrzymania się silnika może być kilka. Sprawdź przede wszystkim czy nie ma przerwy w dopływie paliwa. Jeśli dopływ paliwa jest OK, sprawdź czy nie ma jakiegoś luźnego przewodu elektrycznego w systemie wtryskowym. Jeśli jest on w porządku, prawdopodobnie błąd leży w pompie paliwowej podającej zbyt niskie ciśnienie do silnika. Mam nadzieję, że to pomoże.
Z poważaniem
Andrzej.
|
|
|
|
|
dakini14
Poczatkujacy

Dołączyła: 10 Wrz 2009 Posty: 9
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 6:08 am
|
|
|
- Mamo jak to jest? Ty jesteś biała, tatuś jest biały a ja jestem czarny.
- Synuś, była taka impreza
, że ciesz się, że nie szczekasz...
Idzie sobie murzyn i użala się nad sobą.
-Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, bo ludzie nie znoszą murzynów...ludzie lubią ładne kobiety, szybkie samochody, kwiaty, pieniądze...
Nagle zobaczył ogłoszenie: Zmieniam murzynów w kwiaty
Po krótkim zastanowieniu udał się w podane miejsce i pyta:
-Czy to prawda, że pan, panie doktorze zmienia murzynów w kwiaty?
-Tak, to prawda -odpowiada lekarz, ale to kosztuje 1000zł.
-Ok
---
Następnego dnia, murzyn budzi się po operacji, bierze lusterko, patrzy i nadal jest murzynem. W dodatku spostrzegł, że ma obciętego f***a. Zły udaje się do gabinetu lekarza.
-Panie doktorze, co to ma być? Miałem być kwiatem, a nadal jestem czarny i do tego jeszcze ch**a nie mam!
-Ale jest pan kwiatem.
-Jak to?
-No czarny bez!
Sprzedam encyklopedie Britannica, 40 tomow. Stan bardzo dobry. Nie bedzie mi juz potrzebna.
Ozenilem sie tydzien temu.
Zona wie, ku*wa, wszystko . . . najlepiej.
przepisy w Polsce Very Happy
| Cytat: | Cytat:
WYWIAD JEST AUTENTYCZNY
Wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK:
Joanna Banas:
- Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesiąść się z wagonu do
wagonu?
Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK:
- Może, tylko musi skasować drugi bilet.
- Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
- Regulamin przewozowy mówi wyraznie: bilet jest ważny w tym wagonie, w
którym został skasowany.
- Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens.
Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
- Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem
albo
mandatem.
A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.
- Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a przesiadanie
się z wagonu do wagonu nie.
- Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.
- Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
- Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg,
to, chociaż do Gdańska jedzie i o 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet
tylko
na ten o 15.30.
- Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach
ich nie ma.
- A po co w ogóle się przesiadać?
- Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w
naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie
- O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.
- Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
- Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on
już wie, co robić.
- Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
- No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie,
bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.
- To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie,w ktorym nie ma
motorniczego?
- Przejść do pierwszego i skasować bilet...
- Skasować bilet?!
- Oczywiście. Przepis jest wyraźny.
- Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?
- Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.
- Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
- Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo
musiałby kasować bilet.
Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla
motorniczego,
a najlepiej dwa, żeby mogł wrocić do pierwszego wagonu.
- A po co będzie jeszcze przechodził?
- Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!
- To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
- Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania
dodatkowego biletu nie można przechodzić...
Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza
różnica!
- Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie
interweniować...
- No widzi Pani, od razu mowiłem: po co przechodzić i robić
zamieszanie... Very Happy
|
|
_________________ http://www.youtube.com/wa...re=channel_page
http://prawda2.info/prawda.php
Jak się żyje w wesołym miasteczku, nie sposób powstrzymać się od śmiechu.
Stephen King |
|
|
|
|
A.G.U.L.A
Poczatkujacy A.G.U.L.A
Wiek: 40 Dołączyła: 20 Cze 2009 Posty: 2
|
Wysłany: Śro Lis 04, 2009 11:27 am
|
|
|
W domu wariatow jest 3 wariatow wiec lekarz pyta pierwszego wariata :
Ile to jest 2 *2?
Wariat na to:
Jak to ile 5234!
Lekarz sie zdenerwowal bo roczna kuracja poszla na marne.
Spytal rowniez drugiego pacieta :
Ile to jest 2*2?
Pacjent odpowiedzial :
Jak to ile Sroda!
Lekarz znowu sie zdenerwowal z tego samego powodu ,wiec pyta ostatniego pacjeta:
Ile to jest 2*2?
A pacjent na to jak to ile?!Co za pytanie oczywiscie ze 4!!
A lekarz zadowolony z odpowiedzi i oczywiscie pyta jak pan na to wpadl ?!
A Wariat na to:
To proste 5234 podzielilem przez srode!!!!!! |
|
|
|
|
mapett
Poczatkujacy

Pomógł: 2 razy Wiek: 38 Dołączył: 30 Lis 2008 Posty: 44 Skąd: Bergen op Zoom
|
Wysłany: Śro Lis 04, 2009 9:47 pm
|
|
|
Rozmawiają dwie znajome dziewczyny lubujące się w zaliczaniu nowych chłopaków.
- Ty Jola ale numer! Wczoraj byłam z tym Patrykiem... No wiesz ten wysoki!
- I co?
- Ty wiesz jakie on ma długie jaja!
- No! Już mi się obiły o uszy!
Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę, czy ma jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie ? odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.
Oczywiście zmartwił się.
- To twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
- To ja przed operacją.
Para nowożeńców leży w łóżku wieczorem, kiedy facet nabrał ochoty na seks, pochyla się w stronę żony i puka ją lekko w ramię. Ona odwraca się do niego i mówi:
- Nie możemy się dzisiaj kochać, rano idę do ginekologa i chcę być świeża.
Facet odwraca się i po chwili mówi do żony:
- Ale przecież nie idziesz jutro do dentysty. |
_________________ Wielkie umysly obgaduja idee, srednie- wydarzenia, a male obgaduja innych. |
| Ostatnio zmieniony przez mapett Śro Lis 04, 2009 9:48 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
|
|
|