|
czy można żyć razem na odległość |
| Autor |
Wiadomość |
buuba
Nieśmiały użytkownik
Dołączyła: 28 Maj 2009 Posty: 67 Skąd: holandia/opolskie
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 5:06 pm
|
|
|
Też żyliśmy z moim partnerem przez prawie dwa lata na odległość było czasem bardzo ciężko chyba najbardziej przez to że mamy dziecko ze wszystkim byłam sama dobrze że chociaż rodzice mi pomagali. Teraz jestem tu w Holandii razem z nim ale bez naszego dziecka bo na razie nie mamy warunków by ją tu zabrać i teraz powiem już nie wiem co gorsze czy rozłąka z partnerem czy z dzieckiem które przez skype mówi MAMUSIU KOCHAM CIĘ!!!! |
|
|
|
|
tubisia1
Nieśmiały użytkownik malgorzata

Wiek: 47 Dołączyła: 09 Sie 2008 Posty: 60 Skąd: holandia
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 5:14 pm
|
|
|
| rany wspolczuje ci BUUBA- ja bym tego niedala rady wytrzymac ,wierze ze napewno jest wam ciezko bo chyba niema nic gorszego jak rozstanie rodziny ! |
|
|
|
|
buuba
Nieśmiały użytkownik
Dołączyła: 28 Maj 2009 Posty: 67 Skąd: holandia/opolskie
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 5:25 pm
|
|
|
| Wiesz co rano rozmawiam z nią staram się nie okazywać tego że jest mi źle ale ona to czuje i mówi bym się nie smuciła i wtedy mam jeszcze większą ochotę płakać! Mała jest chyba bardziej dzielna ode mnie!!! |
|
|
|
|
Angelaaaa
Nieśmiały użytkownik

Pomogła: 1 raz Dołączyła: 08 Sty 2009 Posty: 57 Skąd: Amsterdam
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 6:55 pm
|
|
|
Napewno jest Ci ciezko. Wiec niech córka dodaje Ci sił, zeby przetrwac rozłąke! Trzymaj sie i myśl, ze przyjdzie czas, ze bedziecie razem w komplecie Dzieki Bogu jest ten skype, dzieki czemu mozemy miec blizszy kontakt z bliskimi. Trzymam za Ciebie kciuki i zycze powodzonka |
_________________ Angela:) |
|
|
|
|
tubisia1
Nieśmiały użytkownik malgorzata

Wiek: 47 Dołączyła: 09 Sie 2008 Posty: 60 Skąd: holandia
|
Wysłany: Pią Maj 29, 2009 9:36 am
|
|
|
| Angelaaaa napisał/a: | Napewno jest Ci ciezko. Wiec niech córka dodaje Ci sił, zeby przetrwac rozłąke! Trzymaj sie i myśl, ze przyjdzie czas, ze bedziecie razem w komplecie Dzieki Bogu jest ten skype, dzieki czemu mozemy miec blizszy kontakt z bliskimi. Trzymam za Ciebie kciuki i zycze powodzonka | ja rowniez sie dolaczam, do tego co Angelaaaa napisala .
[ Dodano: Pią Maj 29, 2009 9:39 am ]
| aknairam napisał/a: | tubisia 1 Ja doskonale wiem jakie zycie potrafi byc przewrotne i jakie zaskakujące !!
Absolutnie nie mowie ze ,,ja bym tak nie zrobiła ,, bo mowic mozna duzo ,do momentu kiedy nie znajdziesz sie w danej sytuacji .
Domyslam sie iz stwierdziłas ze ,,nie mozna zyc razem na odległosc ,,
Moge Ci tylko zyczyc aby Twoj wybor ,decyzja ,czy tez postanowienie(?)okazało sie trafne
NA ZAWSZE | wiesz co tez sobie tego zycze . dzieki za slowa otuchy |
|
|
|
|
buuba
Nieśmiały użytkownik
Dołączyła: 28 Maj 2009 Posty: 67 Skąd: holandia/opolskie
|
Wysłany: Pią Maj 29, 2009 9:53 am
|
|
|
Dzięki Tubisia1 i Angelaaaa za te słowa. Czasem właśnie mnie nachodzą takie sentymentalne dni najgorsze jest to że nie mam z kim o tym pogadać duszę to w sobie nie mówię o tym najbliższym bo nie chce by się martwili tym że jest mi tak bardzo źle nie wiem może robię błąd! Jeszcze raz dzięki! Pozdrawiam!
[ Dodano: Pią Maj 29, 2009 9:57 am ]
Tobie tubisia1 też życzę by Twój wybór okazał się trafny! |
|
|
|
|
aknairam
Gaduła nad gadułami :-) mari(an)ka

Pomogła: 9 razy Dołączyła: 06 Wrz 2008 Posty: 409 Skąd: śląskie
|
Wysłany: Pią Maj 29, 2009 10:09 am
|
|
|
buuba jakie to zycie pokrecone ! co lepiej czy tu z facetem ?praca zadbanie o lepsze jutro ,czy tam z dzieckiem i niewiedza co dalej ?
Ale Ty masz dzisiaj tą mozliwosc rozmawiania z dzieckiem przez internet ,skayp !!! Ile ten wynalazek moze zdziałac !!Pomysl o tych ktorzy nie widzieli swoich dzieci całe miesiące !!! I to nie było tak dawno Napewno jak sie rozkrecicie to znajdziecie wyjscie z tej sytuacji Bo nie ma takiej dziury na świecie ktorej nie mozna odetkać !!!! -POZDRAWIAM i 3msie |
|
|
|
|
pani_puchatkowa
Super gaduła
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 08 Lut 2009 Posty: 355
|
Wysłany: Pią Maj 29, 2009 10:12 am
|
|
|
| oj trafiłaś aknairam, ja i bracia całymi miesiącami taty nie widywaliśmy, pamiętam jak dziś ;/ powodzenia wszystkim samotnym i tym którzy na nowo zaczynają życie! |
|
|
|
|
buuba
Nieśmiały użytkownik
Dołączyła: 28 Maj 2009 Posty: 67 Skąd: holandia/opolskie
|
Wysłany: Pią Maj 29, 2009 10:50 am
|
|
|
Po to tu jestem dlatego właśnie przyjechałam aknairam by zadbać o lepsze życie wiem że tam nie ma przyszłości. Znam realia życia nie jestem tzw. "Matką Polką" tak jak niektóre moje znajome wiem że dla małej w przyszłości będzie lepiej jak ją tu zabiorę choćby za jakiś czas niż jakbym siedziała w Polsce i narzekała jak mi jest źle. Wcześniej po prostu napisałam że tęsknię za małą bardzo. Wiem też że internet teraz dużo pomaga współczuję tym którzy go nie mają, i wiem że nawet jakbym nie miała tego internetu to też bym tu wyjechała zostawiając dziecko tęskniłabym jeszcze bardziej ale wiedziałabym że będzie mnie stać na to że kupię ten komputer i założę internet i w końcu z nią pogadam i nie będę się martwić czy wystarczy mi kasy by go opłacić albo wybierać czy kupić dziecku zabawkę czy nie bo np. może braknąć pieniędzy do końca miesiąca. Ja nie narzekam ja po prostu TĘSKNIE i chciałam się z kimś tym podzielić. Pozdrawiam. |
|
|
|
|
tubisia1
Nieśmiały użytkownik malgorzata

Wiek: 47 Dołączyła: 09 Sie 2008 Posty: 60 Skąd: holandia
|
Wysłany: Sob Maj 30, 2009 7:45 am
|
|
|
dobrze BUUBA ze ktos kiedys wymyslil internet ,osobiscie sama wiem jak on w zyciu mi pomogl. Moj maz byl w holandii a ja oczywiscie w Polsce i tylko wlasnie przez skype sie moglismy dogadywac , bo na telefony wydawalismy majatki kasy .. Zobaczysz BUUBA bedzie wszystko ok ,napewno sie pouklada wiec glowa do gory -wszystkie z forum trzymamy kciuki za was .. ! wpadlam na pomysl dziewczyny, spotkania sie gdzies na miescie, w jakis wolniejszy weekend co wy na to ,aby sie poznac ??? |
|
|
|
|
tubisia1
Nieśmiały użytkownik malgorzata

Wiek: 47 Dołączyła: 09 Sie 2008 Posty: 60 Skąd: holandia
|
Wysłany: Sob Maj 30, 2009 9:17 pm
|
|
|
post edytowany
nie ma nic wspolnego z tematem |
| Ostatnio zmieniony przez Gochna H Wto Cze 02, 2009 11:55 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
Angelaaaa
Nieśmiały użytkownik

Pomogła: 1 raz Dołączyła: 08 Sty 2009 Posty: 57 Skąd: Amsterdam
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 8:00 pm
|
|
|
post edytowany
nie ma nic wspolnego z tematem |
_________________ Angela:) |
| Ostatnio zmieniony przez Gochna H Wto Cze 02, 2009 11:55 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
ladygaga44
Poczatkujacy
Wiek: 41 Dołączyła: 01 Cze 2009 Posty: 1
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 7:59 pm
|
|
|
Nie wierze w związki na odległość..Mnie się nie udało ..
Początkiem kwietnia wyjeżdzalam do NL ,mialam chlopaka,układało nam sie swietnie..jednak i tak nie byłam do końca pewna jego uczuc.Bo gdyby mnie kochał ,nie pozwoliłby mnie samej jechac i zrobiłby wszystk o aby się tam udać ze mna..ale wtedy myślałam ze to tylko czarne myśli ,usprawiedliwiałam go w myślach ze ma stałą prace w PL .
Już podczas długiej podrózy nie zrobił tego co obiecał ..a miła zadzwonic..Szkoda było mu darmowych minut..Pierwszy dzień pisał ..ale schematycznie " jakie warunki", "jaki domek" itp...nie mówił ze teśkni..co mnie już wtedy bolało ..Z czasem pisał coraz mniej ..bolało ,strasznie mnie to bolało odbierało siły do cięzkiej pracy,mimo ze ii tak z natury słabeuszem jestem i było mi strasznie cieżko,nie mogłam niekiedy wstac z łózka,wolne dni przesypiałam zeby nie myślec,zamykałam się na ludzi...jpisałam smsy ,nie odpowiadał na wszsytkie..
Z czasem przestał w ogole odpisywac..więc ja zaczełam pisać mu wprost " ze niejestm slepa ,nie jestem głupia,nie jestem zabawką ktora obojętnoiść lubi.." ,bolało ..ale zaczelam otwierac się na ludzi...zawdzięczam wiele wspołlokatorom z domku na blasweijk (sorki jak zrobiłam bład ) oni z e mną byli pomagali a ja czułam sie coraz lepiej..
po powrocie nalegał na spotkanie
wygarnelam mu cały ból 3 godzinna litania
skonczylam związek ..braklo cierpliwosci ...---,zaniedbanie mnie w NL tłumaczyl klopotami w pracy i w domu ..smieszne ..wystarczylo powiedziec z e ma klopoty i bedzie milczal -zrozumialabym.
NIE WIERZE W ODLEGLOSC ,Z E TESKNOTA ZBLIŻĄ, moze ja trafilam na takiego kogoś...moze sie myle nie uogolniam
nie życze nikomu takiego cierpienia.teraz jestem wolna i dobrze mi z tym:) i pragnę wyjechać..Holandia otworzyła mi oczy na to ze ciągnelam zwiazek za ręke !
JEŚLI BY MU ZALEZAŁO TO SAM BY SIĘ STARAŁ :l)
POZDRO dla wszsytkich w rozłace ..powodzenia życze:) |
_________________ .." kochana polsko..dzięki za kryzys ..od 24 lat w tym syfie..." |
|
|
|
|
dannythedog
Gaduła
Pomógł: 1 raz Dołączył: 25 Mar 2009 Posty: 115 Skąd: tam
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 10:06 pm
|
|
|
No coz, przykro mi ze Twoj zwiazek sie rozpadl ale z tego co napisalas to nie bylo to nawet proba zycia na odleglosc. Jesli twierdzisz, ze ktos kto Cie kocha nie powinien Ciebie puscic to jestes w bledzie, ludzie maja duzo wieksze problemy i powody zeby jednak decydowac sie na takie proby. Pozatym jesli mialas sama obawy i nie wierzylas w jego milosc to o czym tu mowimy!
ps. Dobrze, ze Holandia otworzyla Ci oczy ale uwazaj zeby nie uderzyla Ci do glowy. |
_________________ brak |
|
|
|
|
buuba
Nieśmiały użytkownik
Dołączyła: 28 Maj 2009 Posty: 67 Skąd: holandia/opolskie
|
Wysłany: Śro Cze 03, 2009 3:12 pm
|
|
|
Wiesz miłość nie ma nic wspólnego z tym by kogoś nie puścić do pracy za granicę to jest po prostu czysty egoizm ze strony osoby która zabrania! Skoro też mówisz że już przed wyjazdem czułaś że coś jest nie tak w waszym związku to wy nie żyliście razem na odległość was dzieliła ta odległość już w Polsce prędzej czy później by się to rozpadło i tak. Nie można nikogo przy sobie zatrzymać na siłę. Więc jeżeli masz do siebie wyrzuty że przez to że wyjechałaś twój związek się rozpadł nie miej ich!!! Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
|