NIEDZIELA.NL
FAQ   Grupy  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
czy można żyć razem na odległość
Autor Wiadomość
alex31 
Poczatkujacy
alex31


Wiek: 48
Dołączyła: 31 Maj 2009
Posty: 7
Skąd: polska
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 11:28 am   

Buuba jestem z Tobą. Mój mąż od roku jest poza domem. Najpierw Anglia, a teraz od października 2008 Holandia. Mamy 4-o letniego synka. I masz racje dzieci są dzielniejsze. Ostatnio mąż wracał do NL z urlopu. Odbierałam Michałka z przedszkola i pytam czy wie,że taty już nie ma, a on na to " wiem,jest w pracy i będziemy na niego długo czekać". Rano pytam czy się wyspał, a on że tak i że tata w Holandii też się wyspał. Rozważałam możliwość pozostawienia małego na jakiś czas w Polsce, by pojechać i zarobić na wynajęcie mieszkania. Podziwiam Cię ,że się zdobyłaś na odwagę. Nie wiem czy ja bym potrafiła. Grzegorz , mój mąż, zawsze powtarza Michałowi" Ninja musi być twarda ,a nie miętka." I Michał taki jest. Życzę siły,cierpliwości i powodzenia. :039:
_________________
Ola

trzeba żyć bardziej, kochać mocniej i śmiać się częściej :)
 
 
 
buuba 
Nieśmiały użytkownik

Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 67
Skąd: holandia/opolskie
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 11:57 am   

Cześć alex311 :081: Wiesz czasem moja cierpliwość jest na wyczerpaniu ale wiesz jak to jest że dzieci są najważniejsze i musimy o nie dbać pracując w Polsce nie zapewnimy im wielu rzeczy a tak przynajmniej jeżeli jest pozostawione pod dobrą opieką trzeba być pewnym że dziecku nie dzieje się krzywda, możemy postarać się zapewnić dziecku lepszą przyszłość. I to nie prawda że ten czas kiedy nie jesteśmy z rodziną jest stracony wszystko można nadrobić trzeba po prostu kochać i poświęcić więcej uwagi niż zwykle. Jak sama widzisz ja już w sumie też to wiem że dzieci są dzielniejsze od nas i więcej rozumieją niż się nam wydaje moja córcia będzie miała niedługo 2,5 roku i wie że mama i tata jej nie zostawili tylko pojechali dla niej zarobić pieniążki wszystko też zależy kto się opiekuje dzieckiem i co mówi jak rodziców nie ma i najważniejsze żeby dziecka nie okłamywać bo ma dobra pamięć my o czymś co mówiliśmy zapomnimy a ono pamięta. Myślę że do wyjazdu nie trzeba odwagi tylko trzeba wybrać mniejsze zło tak jak ja żyję myślą że to już nie długo i zabierzemy małą tu do siebie i jakoś się żyje ciężko bo ciężko ale takie jest życie no i ten "kochany" internet :041: jak nie pogadam z małą raz dziennie to jestem chora strasznie pomaga przetrwać tą rozłąkę!! Zastanów się nad tym jeszcze i jedź do męża jak Michałowi wytłumaczysz to on wszystko zrozumie!! :061: pozdrawiam i daj znać czy się zdecydowałaś. :039:
 
 
slubomania 
Poczatkujacy
slubomania

Dołączył: 12 Lip 2009
Posty: 3
Skąd: Nijmengen/Wroclaw
Wysłany: Nie Lip 12, 2009 1:02 pm   Re: czy można żyć razem na odległość

mozna jest bardzo trudno,
wazne zeby sie spotykac,
-z drugiej strony jak sie spotkacie to potem bardziej tesknicie

az w koncu zostajecie razem gdzies :)
_________________
- - - - -- - - - - - - - - - - - - - - - -
zapraszam na strony niekomerycjne slubomania pl dzięki tym stronom z organizujesz szybko i zdalnie wesele :)
 
 
MariuszBKW 
Poczatkujacy
Bytków-Siemce

Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 13 Lip 2009
Posty: 14
Skąd: Rijswijk
Wysłany: Pon Lip 13, 2009 11:36 pm   

Moim zdaniem można....chociaz pierwszy raz na taka rozłąke zdecydowałem sie ze swoja kobieta po 4 latach zwiazku....ale wiem ze wszystko bedzie ok....trzeba tylko chciec...
 
 
 
amorelola 
Poczatkujacy

Pomogła: 1 raz
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Sty 2008
Posty: 40
Skąd: apeldoorn
Wysłany: Pon Lip 13, 2009 11:57 pm   

jak sie chce to mozna wszytsko:)
 
 
aska1703 
Gaduła

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 06 Mar 2008
Posty: 188
Wysłany: Wto Lip 14, 2009 1:56 am   

buuba napisał/a:
Cześć alex311 :081: Wiesz czasem moja cierpliwość jest na wyczerpaniu ale wiesz jak to jest że dzieci są najważniejsze i musimy o nie dbać pracując w Polsce nie zapewnimy im wielu rzeczy a tak przynajmniej jeżeli jest pozostawione pod dobrą opieką trzeba być pewnym że dziecku nie dzieje się krzywda, możemy postarać się zapewnić dziecku lepszą przyszłość. I to nie prawda że ten czas kiedy nie jesteśmy z rodziną jest stracony wszystko można nadrobić trzeba po prostu kochać i poświęcić więcej uwagi niż zwykle. Jak sama widzisz ja już w sumie też to wiem że dzieci są dzielniejsze od nas i więcej rozumieją niż się nam wydaje moja córcia będzie miała niedługo 2,5 roku i wie że mama i tata jej nie zostawili tylko pojechali dla niej zarobić pieniążki wszystko też zależy kto się opiekuje dzieckiem i co mówi jak rodziców nie ma i najważniejsze żeby dziecka nie okłamywać bo ma dobra pamięć my o czymś co mówiliśmy zapomnimy a ono pamięta. Myślę że do wyjazdu nie trzeba odwagi tylko trzeba wybrać mniejsze zło tak jak ja żyję myślą że to już nie długo i zabierzemy małą tu do siebie i jakoś się żyje ciężko bo ciężko ale takie jest życie no i ten "kochany" internet :041: jak nie pogadam z małą raz dziennie to jestem chora strasznie pomaga przetrwać tą rozłąkę!! Zastanów się nad tym jeszcze i jedź do męża jak Michałowi wytłumaczysz to on wszystko zrozumie!! :061: pozdrawiam i daj znać czy się zdecydowałaś. :039:


Ot i cala madrosc zyciowa! Powiem jedno......przerobilam to wszystko i nikt mi nie powie,ze zostawiajac dziecko nawet pod najlepsza opieka cioc,wujkow czy dziadkow ....dziecko nie odczuwa braku rodzicow. Dla niego pojecie- lepsza praca,lepszy zarobek,dobrobyt,nie ma znaczenia. Dziecko tego nie rozumie! Ono chce miec rodzicow 'tu i teraz"!.
Uwierzcie mi! , to nam sie wydaje,ze zostawiajac dziecko pod super opieka na jakis czas, robimy to dla niego. Ze wynagrodzimy mu ta rozlake lepszymi prezentami,lepszym..............no, wlasnie? Czym?
DZIECKO CHCE MIEC RODZICOW!!! Chce sie czuc bezpiecznie.
Gdy cos sie w jego otoczeniu zmienia ,to burzy sie jego caly swiat.
A caly swiat - to przeciez nasze dziecko!!!
 
 
nieobecna 
Poczatkujacy
nieobecna

Dołączyła: 22 Kwi 2009
Posty: 17
Skąd: leiden
Wysłany: Wto Lip 14, 2009 9:26 pm   

mysle ze mozna zyc na odleglosc ale co to za zycie moi rodzice zaczeli wyjezdzac do pracy za granice jak ja mialam 13 lat (to bylo 17 lat temu) wtedy jeszcze nie bylo mowy o internecie czy o tanich polaczeniach przez lebare tylko rozmowa z karty telefonicznej pare minut za 10 guldenow , moi rodzice wyjezdzali razem ale i tak sie pogubili i rozwiedli ja z bratem bardzo tesknilismy mama wyjezdzala na 7-8 miesiecy bez zjazdu do polski nie mogla na krocej pracowala na czarno nie bylo tak kolorowo z praca i mieszkaniami jak teraz ze masz prace z dnia na dzien i mozesz stawiac warunki , czasem musiala wyjechac tydzien przed bozym narodzeniem bo wtedy mogla zalapac sie o pracy , ale nie mam jej tego za zle bo wiem ze robila to z milosci do nas zebysmy mogli zyc normalnie i poznawac swiat , nauczylam sie szybko odpowiedzialnosc i samodzielnosci dzieki temu jestem twarda baba , ale postanowilam sobie kiedys w taki samotny wigilijny wieczor ze moja rodzina NIGDY nie bedzia osobno spedzac swiat , i zmierzam w dobrym kierunku tutaj mam miszkanie prace i meza i mam nadzieje ze wkrotce bedzie nas wiecej do polski jezdzimy na wakacje na szczescie mojemu mezowi Polska sie podoba . I ja juz nie musze podejmowac takich trudnych decyzji typu rodzina czy praca i zycze Wam tego samego z calego serca .
pozdrawiam
 
 
Gollum 
Poczatkujacy

Wiek: 59
Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 27
Wysłany: Wto Lip 21, 2009 4:00 pm   

aska1703 napisał/a:
Dziecko tego nie rozumie! Ono chce miec rodzicow 'tu i teraz"!.

Właśnie. Gdy wyjeżdżając na następne trzy miesiące zobaczyłem łzy w oczach 9-letniego syna, wcześniej obdarowanego prezentami, wiedziałem: nigdy więcej! Stanąłem na głowie i zostałem. Nie te pieniądze, nie ta atmosfera, ale rodzina na miejscu.
Może wrócę, jeśli sytuacja w Polsce się nie poprawi (a że się poprawi, to chyba nawet Donald nie wierzy), ale najpierw dzieci muszą podrosnąć.
 
 
ossamus 
Poczatkujacy

Dołączył: 14 Lip 2009
Posty: 42
Wysłany: Nie Lip 26, 2009 4:01 pm   

nastepnym razem zastanow sie co piszesz
Ostatnio zmieniony przez Gochna H Nie Lip 26, 2009 4:56 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
biały miś 
Poczatkujacy

Wiek: 50
Dołączyła: 23 Lip 2009
Posty: 8
Skąd: holandia
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 11:49 am   

endriu_78 napisał/a:
ela17 napisał/a:
kochana ja tak żyję od 8 lat na poczatku strasznie się tym przejmowałam znajomi wciaz dawali mi do zrozumienia że on mnie tam zdradz itp a życie pokazało kto kogo zdradził nie trzeba być daleko zeby się tego dopuścić dzis jestem madrzejsza mam głowe do góry podniesiona bo daje sobie rade ze wszystkim sama wychowuje dzieci jestem młotkowym ,Pania sprzątaczka ,pielegniarka i psychologiem ,mechanikiem i Boże nie wiem kim jeszcze przez ta rozłąkę ale przede wszystkim jestem matka i kochajaca żoną bo czuje i wiem że jestem kochana a reszta kobieto nie przejmuje sie juz co ludzie gadają i myśla sobie w tych główkach !!!Bo oni na chleb mnie i moim dziecią nie daja!!!Serdecznie pozdrawiam i trzymaj sie kobietko.
_________________
ela


Fajnego meza znalazlas, co daje tylko na chleb twojej rodzinie, ja na taki uklad bym sie nigdy nie zgodzil. Bo miedzyinnymi wspolne spacery, budzenie sie obok drugiej kochanej osoby, wspolne rozwiazywanie problemow i zmartwien, codzienny buziak na dobranoc tak jak to w jednej reklamie powiedziano jest bezcenne.
A po co ludzie wyjezdzają za granicę chyba za chlebem prawda czy się mylę ?Ja żyłem tak trzy lata bez rodziny ale był w tym cel no i opłacało się dziś mam rodzinę znowu przy sobie ,ale nie potępiach tych którzy nie zdecydowali sie aby sprowadzić tu swoich bliskich nie kazdy potrafi żyć na obczyżnie .
Ostatnio zmieniony przez biały miś Pon Lip 27, 2009 11:53 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
korkosz
Gaduła

Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 107
Skąd: rotterdam
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 12:08 pm   

zycie na odleglosc rodzi problemy i niedomowienia ....wspolczuje kobietom ktore zostaly w Polsce i czekaja na swych ukochanych/ja bym tak nie mogla dlatego przyjechalam odrazu ze swoim mezem i wspolnie zaczelismy zyc w Holandii!!jestem bardzo szczesliwa i dzieci tez ze maja swoich rodzicow na codzien /pozdrawiam i zycze szczescia
 
 
 
szaga84 
Poczatkujacy
poprostu Asia

Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 6
Skąd: Den Haag
Wysłany: Pią Lis 13, 2009 6:32 pm   

hmmm az sama niewierze przeczytalam 8 stron ... tyle historii sytuacjii dylematow ... postanowilam napisac poniewaz chyba jestem jedna z was ... mieszkam w polsce moj chlopak w nl poznalismy sie przez internet wiec nie bylo dylematow czy wyjezdzac czy nie poprostu bylo juz to faktem ja w pl on tak daleko... gdy po miesiacu zobaczylismy sie pierwszy raz juz wiedzialam ze dlugo nie wytrzymam zyc tak na odleglosc... i dwa tyg. pozniej pojechalam na przeszpiegi do "tej holandii". po 10 dniach wrocilam do pl i juz nic nie bylo jak dawniej .... jedyna mysl ktora sie liczyla to kiedy znow bedziemy razem nie bylo dla mnie wazne gdzie, czy to on przyjedzie czy ja pojade.... noi dziy mija tydzien jak jestem tu znow :) tym razem posiedze w holandii az do swiat kiedy to pojedziemy razem do pl i zostaniemy do nowego roku, ale co dalej... on ma dobra prace tu ja tam .... ktores bedzie musialo zrezygnowac tylko co lepsze... wiem ze bylabym gotowa dla niego poswiecic sie opuscic polske ale wiem ze nigdy nie poczuje sie tu jak w domu i zawsze bede myslami w polsce, mimo ze nie zyje sie w niej latwo i sprawiedliwie.... .
odpowiadajac na glowne pytanie tematu moim zdaniem zycie na odleglosc to ciagla walka z bolem ja nie chce cierpiec ja chce kochac i czuc ze jestem kochana....
Ostatnio zmieniony przez szaga84 Pią Lis 13, 2009 6:33 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
OMD 
Poczatkujacy

Dołączył: 01 Maj 2009
Posty: 42
Wysłany: Sob Lis 14, 2009 6:51 pm   

Trzeba żyć dniem dzisiejszym!Jak sie kocha to sie chce mieć tą osobe przy swoim boku,nie ma opcji,że to czy tamto,ja tu TY tam!.Rodzina musi być razem,albo zyjemy i mieszkamy w Polsce albo w innym kraju ale razem!!!Jak ludzie żyja na odległość to różne rzeczy się dzieja :072: Znam takich co wyjechali żeby spłacić kredyt ,teraz żeby zarobić na mieszkanie,potem nowy samochód itd itp,bedą tu siedzieć zaślepieni kasą a rodzina się w Polsce sypie a oni tego nie widzą...tylko szmal się liczy!.Ja się pytam jaki to ojciec który nie patrzy jak dzieci dorastają?,a żona?tęskni?,jak ludzie się kochają to chcą być razem i będą razem !!!Gadanie o bólu można włożyć między bajki :035: TYLE :027:
 
 
ewcia.pol 
Mega gaduła

Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 1071
Skąd: GLD
Wysłany: Czw Lis 19, 2009 10:24 pm   

OMD lepiej bym tego nie ujęła
 
 
zasmucona 
Poczatkujacy

Dołączyła: 03 Sty 2010
Posty: 1
Wysłany: Nie Sty 03, 2010 3:46 pm   

jak namówic rodzinke do wyjazdu na stałe do nl ?
prosze pomóżcie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group